Przejdź do treści

Kohl i henna – tradycyjny makijaż w Maroku

· aktualizacja · 📰 Newsy z Maroka
Newsy z MarokaUroda i kosmetyki
Maroko | Stragany z przyprawami na targu w Marrakeszu
Maroko | Stragany z przyprawami na targu w Marrakeszu (fot. Jakub Hałun, CC BY 4.0)

Tradycyjny marokański makijaż to przede wszystkim kohl, czarny proszek do podkreślania oczu, oraz henna, którą zdobi się dłonie i stopy. Hennę UNESCO wpisało w 2024 roku na listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości, a kohl budzi zastrzeżenia, bo bywa robiony z ołowiu. Barwy Maroka zainspirowały też jesienią 2011 roku kolekcję makijażu Bobbi Brown.

Kohl – czarna kreska wokół oczu

Kohl to drobno zmielony proszek do malowania brzegów powiek. Nazwa pochodzi od arabskiego kuhl; z tego samego rdzenia wywodzi się zresztą europejskie słowo „alkohol”, które pierwotnie oznaczało właśnie ten sproszkowany kosmetyk.

Tradycyjnie kohl robiono z rozkruszonego stibnitu, czyli siarczku antymonu. W Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie domowy kohl często powstaje jednak z galeny, czyli siarczku ołowiu. Zachodni producenci zastępują ją sadzą lub węglem drzewnym.

W Maroku kohl należy do odświętnego makijażu: oczy panny młodej tradycyjnie podkreśla się właśnie nim, o czym piszemy w artykule o marokańskim ślubie.

Czy kohl jest bezpieczny?

Nie zawsze. Amerykańska FDA ostrzega, że kohl i podobne kosmetyki do oczu często zawierają dużo ołowiu; w jednym z badanych produktów ołów stanowił 82,6% masy. Zatrucie ołowiem może powodować anemię, uszkodzenie nerek i układu nerwowego, a u dzieci nawet długotrwały, niewielki kontakt wiąże się z problemami z nauką i zachowaniem.

Najbardziej narażone są niemowlęta i małe dzieci, którym w niektórych rodzinach maluje się oczy kohlem. W USA żaden z takich proszków nie jest dopuszczony jako barwnik kosmetyczny. FDA wymienia Maroko wśród krajów, w których kohl był tradycyjnie popularny.

Praktyczny wniosek: sypki kohl z targu kup co najwyżej jako pamiątkę, nie nakładaj go na oczy, a już na pewno nie dzieciom. Jeśli chcesz marokańskiego efektu, wybierz kredkę lub eyeliner z pełnym składem na etykiecie.

Henna – zdobienie dłoni i stóp

Henna to pasta z suszonych i zmielonych liści krzewu henny. Kobiety barwią nią włosy i opuszki palców oraz malują wzory na dłoniach i stopach. Według UNESCO jest symbolem radości, obecnym w codzienności i podczas świąt, takich jak narodziny dziecka i wesele; umiejętności przekazuje się w rodzinie, przez obserwację i praktykę.

W 2024 roku rytuały i praktyki związane z henną trafiły na listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości. Wniosek złożyło wspólnie 16 państw arabskich, wśród nich Maroko.

Naturalna henna barwi skórę na pomarańczowo i brązowo, nigdy na czarno. O tym, dlaczego omijać „czarną hennę” z plaż i turystycznych straganów, piszemy w artykule o marokańskich kosmetykach i urodzie.

Gdzie zobaczyć i kupić marokańskie kosmetyki

W Fezie warto zajrzeć na targ henny w starej medynie Fez el-Bali. Marokański urząd turystyki opisuje go jako miejsce słynące z produktów, których Marokanki używają do pielęgnacji: henny do włosów i wszystkiego, czego potrzeba do pełnego rytuału w łaźni. Jak taki rytuał wygląda, opisujemy w tekście o hammamie w Maroku.

Ozdoby ciała jako część kultury pokazuje Narodowe Muzeum Ozdób (Musée National de la Parure) w Kasbie Udaja w Rabacie, otwarte 9 stycznia 2023 roku. Wystawa, podzielona na pięć części, opowiada o marokańskich ozdobach, które miały podkreślać urodę, a według wierzeń także chronić; w zbiorach jest m.in. kolekcja amazigijskiej (berberyjskiej) biżuterii króla Muhammada VI. Muzeum jest otwarte codziennie w godz. 10–18 oprócz wtorków, a bilet dla cudzoziemca kosztuje 60 MAD (stan na październik 2026).

Do pielęgnacji Marokanki od pokoleń używają też oleju arganowego. Jak odróżnić prawdziwy olej od podróbki, wyjaśniamy w artykule olej arganowy z Maroka.

Kolekcja Bobbi Brown inspirowana Marokiem (2011)

Jesienią 2011 roku amerykańska makijażystka Bobbi Brown pokazała limitowaną kolekcję kosmetyków inspirowaną Marokiem. Pomysł narodził się podczas jej rowerowej podróży po kraju, a paletę wzięła wprost z ulic i targów Marrakeszu.

W kolekcji znalazły się ciepłe, lekko przygaszone odcienie przypominające worki z juty i konopi, stosy przypraw na suku i kolory ziemi. Uzupełniały je nasycone fiolety i czerwienie. Makijaż miał wyglądać świeżo i naturalnie, a w pochmurne jesienne dni przywoływać atmosferę Maroka.

Najczęściej zadawane pytania

Z czego robi się kohl?

Tradycyjnie z drobno zmielonego stibnitu, czyli siarczku antymonu. W Afryce Północnej domowy kohl często powstaje jednak z galeny, czyli siarczku ołowiu, i dlatego bywa niebezpieczny. Kosmetyki sprzedawane w Europie jako „kohl” to zwykle kredki i eyelinery na bazie sadzy lub węgla, w których nazwa oznacza tylko kolor i styl makijażu.

Czy henna z Maroka jest bezpieczna?

Naturalna henna z liści krzewu henny jest powszechnie używana od pokoleń i barwi skórę na pomarańczowo, a potem rdzawobrązowo. Ryzyko niesie „czarna henna” oferowana turystom: zwykle zawiera parafenylenodiaminę (PPD) z farb do włosów, która może wywołać ciężkie uczulenie. Wybieraj hennę naturalną i pytaj o skład pasty.

Gdzie w Maroku kupić hennę?

Hennę do włosów i zdobienia skóry sprzedają stragany z przyprawami i ziołami na sukach większości miast, sklepy z kosmetykami naturalnymi i spółdzielnie. W Fezie jest osobny targ henny w medynie Fez el-Bali, znany z produktów do pielęgnacji i do rytuału w hammamie. Wybieraj produkty z etykietą i podanym składem.

Bobbi Brown – amerykańska makijażystka
Bobbi Brown – amerykańska makijażystka (fot. The Heart Truth at…, domena publiczna)

Źródła